Addio Frajdki

Addio Frajdki drogie, addio utracone,
Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół.
Nadchodzą znów piątkowe Poranki bezfrajdkowe,
Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół.

To cóż, że słyszeć ja będę próby i ersatze,
Gdy pomnę wciąż, jak żona i mąż
Kulturę mieli za cel…

Addio Frajdki drogie, addio utracone,
Przez długie, złe miesiące wspomnieniem będę żyć.

[ Śpiewanka na melodię „Addio pomidory…”]

* * *

Powyższa parafraza wyszła spod mojego pióra we wrześniu 2011 roku, gdy zawiedziony kolejnym brakiem piątkowej audycji Frajdek Państwa Wasowskich uznałem, że to chyba koniec pewnej epoki…

W portalu Radia Wnet napisałem wówczas:

Trochę brak słów na określenie jak dużą wartość dla słuchaczy miała ta oryginalna, niepowtarzalna audycja. Prowadzona wzorcowo i profesjonalnie, dawała przykład jak się ‚robi radio’. Prowadzona interesująco i przyjaźnie – dawała co tydzień poczucie pewności, że i tym razem trzy godziny przelecą jak mgnienie oka…

Dziękujemy, Pani Moniko!
Dziękujemy, Panie Grzegorzu!

Wrz 17, 2011 by