AFGANISTAN… I INNE, NIE MNIEJ WAŻNE RZECZY

[Nowy felieton Włodzimierza Szpaka]

Pomimo letniej kanikuły, upałów, wyjazdów urlopowych świat nie spowolnił, gna jak oszalały, na złamanie karku…

Afganistan skutecznie wyparł codzienne niepokojące wieści „pandemiczne” (choć nie całkowicie – wciąż się nas straszy 4 falą). Przejęcie przez talibów w dwa tygodnie praktycznie bez wystrzału niemalże całego kraju, o czym świadczy p r z e d e   w s z y s t k i m ?… Że ład na modłę zachodnią, który próbowano tam wprowadzić, nie przyjął się, nie zyskał poparcia większości obywateli. Społeczeństwo afgańskie nie chce d e m o k r a c j i  i takich wynalazków jak gender, LGBT+… itp. Ma być szariat i szlus! 300 tys. armia uzbrojona po zęby przez Amerykanów i ich sojuszników w najnowszą broń nie chciała walczyć o równe prawa dla kobiet, gejów, osobników trans, niebinarnych itd. Trzeba to przyjąć do wiadomości i przestać uszczęśliwiać ludzi na siłę. Tym bardziej, że na naszym podwórku też nie wszystko jest znowu takie cacy, jakby się chciało…
Przytoczę kilka wypowiedzi, z którymi się zgadzam, a które to potwierdzają:

„Dopada nas terror politycznej poprawności i fanatyczne lewactwo, które chce decydować w co mamy wierzyć, co myśleć, co czytać, czym jeździć, co jeść, co pić i jak się ubierać. Są nawet ambitniejsi niż dawni bolszewicy, którym wystarczało decydowanie w co wierzymy i co myślimy” (Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweeka”).

„Jeśli stworzymy precedens, że forsowanie granicy przez dziurę w płocie jest skuteczne, to wiadomość rozniesie się po świecie i kolejne osoby będą chciały pójść tą drogą. Znamy to już z innych państw europejskich, ten wariant był już ćwiczony. Nie jestem zwolennikiem tego, żeby inaczej niż przez przejście graniczne i za okazaniem stosownych dokumentów przekraczano naszą granicę, żebyśmy byli obarczani odpowiedzialnością za to, że jacyś ludzie nie mogą nielegalnie przekroczyć granicy, żebyśmy byli szantażowani tym, że będzie im zimno i źle” (poseł Dobromir Sośniarz w PR 24 o migrantach koczujących na granicy polsko – białoruskiej).

Mamy w kraju 5% inflację. Minister finansów Tadeusz Kościński oświadczył, że nie ma powodów do niepokoju. Innego zdania jest prezydent Centrum im. Adama Smitha.
„Dane, które podaje ministerstwo, są jedynie danymi statystycznymi. – Użyjmy przykładu z podawaniem temperatury. Podaje się temperaturę, którą widzimy za oknem na termometrach, a jednocześnie podaje się w tym samym komunikacie temperaturę odczuwalną, która jest znacznie bardziej dotkliwa, niż ta na wskaźniku termometru. Tak samo, między tą statystyczną inflacją, a odczuwalną przez obywatela jest daleko idąca przepaść. Odczuwalna jest dla obywatela kilka razy większa, co widać choćby przez pryzmat regularnych zakupów, których dokonuje… Kolejne komunikaty GUS przypominają dowcip z PRL. – Władza komunistyczna przyznawała, że co prawda podrożała jakaś ilość artykułów spożywczych, ale potaniały lokomotywy i dzięki temu średni poziom cen został zachowany”(Andrzej Sadowski dla Radia Wnet).

Włodzimierz Szpak

sierpień 28, 2021 by