O wybaczaniu

W facebook’owej dyskusji na temat tego, czy da się komuś wybaczyć doznaną krzywdę, napisałem obszerny komentarz, który tutaj przytaczam…

„Na temat wybaczania są całe książki. I nie należy myśleć, że zostały napisane wyłącznie z chęci zysku… to jest trudny i skomplikowany proces i nie do końca rozumiany. Ten kto nas skrzywdził wykonał pewne zadanie i ma to z głowy. Problem mamy my – właśnie obciążając się poczuciem krzywdy i często pałając chęcią zemsty. Niemal masochistycznie nosząc „z tyłu głowy” owo poczucie krzywdy kontynuujemy zaczęty przez krzywdziciela wątek… Czyli potem już my sami wyrządzamy sobie krzywdę. Proces wybaczania nie powinien być związany wprost z naszymi aktualnymi emocjami… to raczej działanie „na rozum”. Ma ono zneutralizować niskie i negatywne energie, jakie pojawiły się w naszej aurze w związku z doznaniem krzywdy. Szkoda, że tak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie wyobrażając sobie wybaczenia – pielęgnujemy owe negatywne, energetyczne zadry. A energia nie znika. Jest i swoją obecnością wyrządza nam kolejną krzywdę. Wybaczając czyścimy swoją aurę, i możemy poczuj się lżej, lepiej i pewniej. Wiem, to jest bardzo trudne. Ale ci, którzy tego dokonali twierdzą, że naprawdę warto spróbować.
Co najciekawsze, teoria wybaczania idzie dalej… Niektórzy wybaczają w takiej sytuacji również sobie (!). Oczywiście tylko to, że dali się wmanewrować w toksyczne uczucia. Że pozwolili sobie na to, aby niskie emocje krzywdziciela rozpanoszyły się w jego podświadomości na długo, albo na stałe. Oczywiście w to wszystko co napisałem trudno uwierzyć, ale uzyskane przez wybaczenie poczucie wolności jest bezcenne.”

* * *

Przy okazji: znalazłem kiedyś w necie piękny tekst formuły wybaczenia, który przytaczam – polecając do zastosowania…

Wybaczam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili we wszystkich moich wcieleniach aż do obecnego – myślą, mową, uczynkiem lub zaniedbaniem. Wybaczam im z miłością, którą mam w sercu. Przepraszam wszystkich, których skrzywdziłem we wszystkich moich wcieleniach aż do obecnego – myślą, mową, uczynkiem lub zaniedbaniem. Przepraszam ich z miłością, którą mam w sercu. Przepraszam siebie za krzywdy uczynione innym we wszystkich moich wcieleniach aż do obecnego – myślą, mową, uczynkiem lub zaniedbaniem. Przepraszam siebie z miłością, którą mam w sercu. Wybaczam sobie krzywdy uczynione innym we wszystkich moich wcieleniach aż do obecnego – myślą, mową, uczynkiem lub zaniedbaniem. Wybaczam sobie z miłością, którą mam w sercu.

lipiec 30, 2021 by