Przedmowa Wowo Bielickiego

Zapytałem w 2011 roku Pana Włodzimierza (Wowo) Bielickiego, legendarnego scenografa, reżysera i aktora, czy by zechciał przeczytać moje opowiadania i je ocenić. A później – poprosiłem, czy by mógł napisać parę słów przedmowy… Zgodził się. Jestem niezmiernie zaszczycony i szczęśliwy, iż otrzymałem od Niego poniższe słowa:

Biorąc do ręki tę książeczkę, moim zdaniem należy zauważyć wartości, które czynią ją interesującą a rzadką pozycją literacką, bo uzmysławia nam jak w głowie autora bystra obserwacja otaczającego nas świata rzeczywistego może stać się bodźcem do uruchomienia wyobraźni prowokującej do abstrakcyjnych odpowiedzi na proste pytania, których na ogół sobie nie zadajemy.

Przeczytasz Czytelniku króciutkie opowiadania kończące się często zaskakującą pointą, a pokażą Ci one proces myślowy każdego twórcy literackiego. Bo twórcza wyobraźnia w umyśle Autora pozwala na opowiedzenie o postrzeganych zjawiskach w sposób bardzo osobisty i będący formą, czerpaną z zakamarków jego własnej wyobraźni.

A czytając, dla przykładu „Opowiadanie o niczym” musi przemknąć nam przez głowę: co to jest to „nic”?

I te skojarzenia, wynikające z bodźców poruszających z kolei naszą wyobraźnię, po przeczytaniu „krótkich opowiadań” Romualda Bartkowicza uzmysłowią nam przestrzeń abstrakcji, w której poruszają się zmysły twórczych umysłowości.

Wowo Bielicki,

Warszawa, 2011

Wrz 3, 2011 by