Radio „Wolna Kultura”

Muszę odnotować fakt, mający dla mnie istotne znaczenie: zostałem zaproszony do udziału w Społeczności Radia WNET. Idea działalności Sieci Radia Wnet opisana jest w specjalnej 'Konstytucji':

"Radio Wnet tworzą ludzie wolni, którzy chcą, aby w domenie publicznej znalazła się ich twórczość oraz informacja o ich wszelkich formach aktywności. Radio Wnet jest portalem publicznym, w którym założenie domeny dla osoby prywatnej jest bezpłatne."

Tak sformułowana definicja bardzo mi odpowiada. Będę aktywnie uczestniczył w tej Społeczności, tworząc własne, tematyczne 'Radia'. W planach mam Radio 'Odnawialne', w którym będę poruszał tematykę odnawialnych źródeł energii. A właśnie wczoraj uruchomiłem Radio 'Wolna Kultura' (link obok). Zacytuję krótki tekst, charakteryzujący to Radio :

"Wolna kultura jest kulturą obywatelską. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat doszło do jej gwałtownego rozwoju, do czego impulsem było upowszechnienie komputerów i Internetu. Prawo regulujące dostęp do kultury powinno pozostawiać społeczeństwu jak najwięcej swobody. Niestety, tak nie jest... Chciałbym tutaj mówić zarówno o społecznym ruchu wolnej kultury, o Domenie Publicznej i licencjach Creative Commons - jak też przedstawiać interesujące utwory muzyczne, literackie czy filmy, należące do zasobów "Wolnych Dóbr Kultury".

Radio Wnet wychodzi poza ramy typowej formuły radia internetowego, więc na początek spróbowałem - w ramach swojego Radia 'Wolna Kultura' - dodać do zasobów Społeczności Radia Wnet interesujący film animowany amerykańskiej artystki Niny Paley "Sita Sings the Blues", wyprodukowany przez nią w ub. roku i przeniesiony do Domeny Publicznej - na zasadach licencji Creative Commons Share Alike. 'Widget' z playerem umożliwiającym oglądanie tego filmu w większym formacie (640x504) umieściłem także na mojej stronie www (link obok) - zapraszam więc do oglądania. Player umożliwia też przełączenie na wersję pełnoekranową (kliknij kwadracik w prawym, dolnym rogu - w trakcie wyświetlania).

Jak napisałem w omówieniu filmu - polecam go wszystkim, którzy lubią filmy Monty Pythona oraz... kulturę hinduską. Oczywiście to tylko moje luźne skojarzenia ale uważam, że zobaczyć warto. Film jest pełnometrażowy; trwa godzinę i dwadzieścia jeden minut.
Paź 24, 2009 by