Stan dziwności…

Ostatnio odeszły z tego świata dwie ważne dla mnie Osoby – Ojcowie moich młodych Przyjaciół. I może w czasach zabójczej epidemii nie ma w tym nic dziwnego ale… ja czuję się dziwnie.

Jestem z tego samego rocznika co jeden z nich, a od drugiego 4 lata starszy. To, że czuję się młody duchem, nie powinno mieć znaczenia dla Losu czy Opatrzności. Jedno, co zawdzięczam temu absurdalnemu zapomnieniu ile mam lat – to grono młodych ludzi, którzy pozwalają mi czuć się tak, jakbym był ledwo co od nich starszy…

To poczucie dziwności sąsiaduje ze stanem świadomości, że mam jakby podarowany ten czas życia, ale też ogarnia mnie coś w rodzaju poczucia… winy – że jeszcze żyję… Otóż gdy sobie pomyślę, co odczuwają te młode osoby, tracąc nagle Ojców, którzy naprawdę mogliby żyć jeszcze długo – Ojców, którzy ze wszech miar zasługiwali na to, by cieszyć innych swoją obecnością i swoim wsparciem – to jest mi niezmiernie smutno.

Ja straciłem mojego Tatę w czasie, gdy walczyłem o zdrowie i życie mojej Żony. Sześć lat później sytuacja powtórzyła się. Odeszła moja Mama, gdy ja znów byłem w strachu o życie mojej Basi… Po kolejnych sześciu latach odeszła też Basia. Zostałem sam na tym świecie. Odczekałem kolejne 6 lat… i nic. Żyję dalej… Dziwne…

Maj 12, 2021 by